Tak jak obiecałam, wspominam o cieście. Nie jest to ciasto drożdżowe, o co pytała Monika w komentarzu pod poprzednim postem. To bardzo proste, ucierane ciasto. Oczywiście ja jako kobieta prawie-pracująca i prawie-nie mająca czasu (nawet w wakacje) - musiałam je zrobić w ciągu pół godziny. I wyszło nawet mniej, nie licząc pieczenia. Bez zbędnych ceregieli przedstawiam Wam przepis na...
Ucieraniec czekoladowo - porzeczkowy
2 duże kubki mąki krupczatki
kostka margaryny
szklanka cukru (może być po połowie białego i brązowego)
7 jajek
kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia (może być półtorej łyżeczki)
tabliczka mlecznej czekolady
2,5 szklanki mieszanych porzeczek, oczyszczonych z szypułek
Miękką margarynę utrzeć z cukrem, następnie dodać jajka, znowu ucierać przez chwilę, aż wszystko się ładnie połączy. Na końcu dodać mąkę z proszkiem, delikatnie zmiksować. Czekoladę dość grubo posiekać, dodać do ciasta, jeszcze raz wymieszać, by czekolada się równomiernie rozłożyła. Ciasto przelać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, posypać porzeczkami. Piec w 170 stopniach (termoobieg) do suchego patyczka (u mnie trwało to około 35 minut).
Ktoś mi (chyba z zazdrości) powiedział, że połączenie porzeczek i czekolady będzie całkowitym niewypałem... Cóż, po całej blasze zjedzonej przez rodzinkę (oraz innych krewnych i znajomych królika) muszę z "bólem serca" stwierdzić, że powinien to odszczekać ;)
I wlasnie takie ciasta lubie najbardziej latem, kiedy wszedzie pelno pysznych owocow :)
OdpowiedzUsuńProste i szybkie ciasta są najlepsze:)
OdpowiedzUsuńCiekawe dlaczego ktoś pomyślał,ze czekolada i porzeczka miałaby być niewypałem, przecież kwaśne i słodkie uzupełniają się ze sobą. Pycha ciasto :)
OdpowiedzUsuńten ktoś nie za bardzo umie gotować (a raczej w ogóle nie umie), ale za to uwielbia przechwałki i "mędrkowanie" ;) także cóż, ludzie są, i ludziska też :) ważne, że udało mi się przeforsować swoje zdanie! :)
Usuńale rozpusta:)pycha!
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie pełne owoców ciasta! :)
OdpowiedzUsuńMędrców ludowych nie należy słuchać, za to należy im pozatykać dzioby potężnym kawałkiem takiego ciasta. Choć szczerze również powątpiewam, czy poznaliby się na takich łakociach :)
OdpowiedzUsuńO to to, moja droga! Raczej by się nie poznali :D
UsuńA na jakiej wielkości blachę jest to przepis? :)
OdpowiedzUsuńBlaszka 21x32cm :)
Usuńno!takiego cuda to ja jeszcze nie widziałam:)świetne połączenie z czeko;)
OdpowiedzUsuńale na pierwszy rzut oka,jak drożdżowe;)
m.